1948-11-14 AKS Chorzów - Cracovia 1:0

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_AKS Chorzów


pilka_ico
I liga , 24 kolejka
Chorzów, niedziela, 14 listopada 1948

AKS Chorzów - Cracovia

1
:
0

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Stanisław Malczyk
Skład:
Mrugała
Durniok
Karmański
Januszek
Wieczorek
Gajdzik
Kulig
Cholewa
Spodzieja
Muskała
Barański

Ustawienie:
3-2-5

Sędzia: Mikołaj Fomin z Radomia
Widzów: 4 000

bramki Bramki
Kulig (85') 1:0
Skład:
Rybicki
W. Gędłek
E. Jabłoński
Glimas
Mazur
M. Jabłoński
E. Różankowski
S. Różankowski
Szewczyk
Radoń
Szeliga

Ustawienie:
3-2-5
Mecze tego dnia:

1948-11-14 AKS Chorzów - Cracovia 1:0
1948-11-14 Cracovia II - Zwierzyniecki 3:0



1948-11-14 AKS Chorzów - Cracovia 1 0.jpg

Opis meczu

Cracovia przegrała mecz w Chorzowie

a kto wie, czy nie mistrzostwo


CHORZÓW, 14.11 (Tel. wł.). AKS — Cracovia 1:0 (0:0).

Jedyną bramkę zdo­był w 85 m. Kulig.

Cracovia: Hymczak, Gędłek, Glimas, Mazur, Jabłoński I, Jabłoński II, Różankowski I, Różankowski II. Szewczyk, Radoń, Szeliga.

AKS: Mrugała, Durniok, Karmański, Januszek, Wieczorek, Gajdzik, Kulig, Cholewa, Spodzieja, Muskała, Barański.

Sędziował p. Fomin z Radomia.

Wi­dzów 3 tys.

Zwycięski pochód Cracovii do tytułu mistrzowskiego został niespodziewanie zahamowany. Cenne punkty wydarł jej Amatorski, którego zwycięstwo jest w pełni zadłużone. Chorzowianie oblegali bramkę przeciwnika niemal przez cały czas. Jedynie dobra postawa obrońców Cracovii uchroniła ich od utraty dal­szych punktów. Cracovia zadowolić mo­gła w pierwszej fazie gry mniej więcej do 10 minuty i w ostatnich 5-ciu min., kiedy po strzelonej bramce przez AKS poderwała się do ataku.

Tak dobrze grającego AKS-u już daw­no nie widzieliśmy. Wobec stałej prze­wagi miejscowych, Cracovia cofa łącz­ników do obrony, którzy nie mogą już podejść do przodu, i nawiązać kontak­tu z własnym atakiem. Napad krakow­ski skazany na grę w trójkę, niewiele mógł zdziałać.

Kilka wypadów, które zainscenizował, zostały w zarodku zlikwidowane. W po­mocy i w obronie miała Cracovia swoje najlepsze siły. W pomocy najlepszy był Jabłoński I. W obronie królował Gęd­łek, który popisywał się oswobodzającymi wykopami. Hymczak w bramce miał dużo do roboty, ale też miał wiele szczęścia. Pewnie wkraczał w akcje podobał się przy likwidowaniu kornerów, które skrzydłowi AKS egzekwo­wali aż 11 razy. Nie podobały się nato­miast jego nowe nawyczki, prowokujące faule. Przy wykopie piłki podchodzi do przeciwnika, figlarnie podsuwa mu piłkę pod nos, która prosi się o wy­bicie.

AKS w niedzielnym meczu wypadł nadzwyczaj dobrze. Lukę, jaka pow­stała w drużynie po dyskwalifikacji Jandudy, całkowicie wypełnił Wie­czorek, który przeszedł na środek po­mocy, a swoją pozycję odstąpił bliżej nieznanemu Januszkowi. Autorem zwycięstwa była linia pomocy: Janu­szek — Wieczorek — Gajdzik, która grała skutecznie i precyzyjnie. Obro­na AKS nabrała werwy, jest bardzo szybka i nie bawi się, jak to było dotychczas, w niebezpieczne podawania podbramkowe. Na obrońcę dużego formatu zapowiada się Turniok. Ma on dobre warunki fizyczne i niezłe umiejętności. Wadą jego jest zapuszczanie się pod bramkę przeciwnika.

W ataku lepiej podobała się strona lewa, Barański na skrzydle wykazał dużą bojowość, ładnie centrował, kilka zmian, które zaprodukował z Muskałą, były efektowne i niebezpiecz­ne. Często uwalniał się spod opieki Mazura, ale przez Gendłka nie mógł ani razu się prześlizgnąć.

Muskała i Spodzieja grali popraw­nie, niemniej jednak pilnie kontrolo­wani nie mogli zdobyć się na sku­teczny strzał. Prawa strona — Cho­lewa — Kulig — nieco słabsza, zre­habilitowała się zdobyciem bramki przez tego ostatniego. Atak AKS miał utrudnione zadanie, ponieważ na

polu karnym Cracovii panował straszny tłok i trudno było utorować piłce drogę do bramki poprzez gąszcz nóg.

Mecz był nadzwyczaj emocjonujący. Pierwsze 10 minut — to lekka prze­waga Cracovii, która gra półgórnie. AKS otrząsa się i do końca I połowy panuje niepodzielnie na boisku, oble­gając bramkę Hymczaka.

Po przerwie sytuacja nie zmienia się, AKS w dalszym ciągu oblega bramkę krakowian, ale dopiero w 85 m. Kulig zdobywa prowadzenie. Zryw Cracovii nie przynosi zmiany wyniku. Stan kornerów 11:1 dla AKS.

Przegląd Sportowy


Źródło: Przegląd Sportowy nr 97 z 15 listopada 1948 [1]


Mecze sezonu 1948