2021-05-08 Lechia Gdańsk - Cracovia 1:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Lechia Gdańsk

Trener:
Piotr Stokowiec
pilka_ico
PKO Ekstraklasa , 29 kolejka
Gdańsk, sobota, 8 maja 2021, 17:30

Lechia Gdańsk - Cracovia

1
:
1

(1:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Michał Probierz
Skład:
Kuciak
Fila
Maloča (88' Nalepa)
Kopacz
Conrado (65' Żukowski)
Ceesay (65' Haydary)
Kubicki
Makowski
Gajos (79' Udovičić)
Saief (46' Pietrzak)
Paixão

Sędzia: Paweł Raczkowski z Warszawy
Widzów: 0 Mecz ze względu na zagrożenie epidemiologiczne odbywał się bez kibiców

bramki Bramki

Paixão (69')
0:1
1:1
Râpă (25')
zolte_kartki Żółte kartki
Kubicki
Conrado
Saief
Haydary
Sipľak
Szymonowicz
Skład:
Niemczycki
Râpă
Márquez
Rodin
Rocha (68' Pik)
Hanca (68' Szymonowicz)
Sadiković (61' Dimun)
Lusiusz
van Amersfoort
Sipľak (46' Thiago)
Rivaldinho (80' Fiolić)
Mecze tego dnia: Mecze następnego dnia:

2021-05-08 Korona Kielce (U-17) - Cracovia (U-17) 1:3
2021-05-08 Lechia Gdańsk - Cracovia 1:1

2021-05-09 Cracovia II - KS Wiązownica 4:1
2021-05-09 Jagiellonia Białystok (U-18) - Cracovia (U-18) 0:0



Opis meczu

"Cracovia bez presji i bez ryzyka kontynuuje passę meczów bez porażki" -
Gazeta Krakowska

Cracovia bez presji i bez ryzyka kontynuuje passę meczów bez porażki

W meczu 29. kolejki ekstraklasy Cracovia zremisowała w Gdańsku z Lechią 1:1. Dla "Pasów" do piąty kolejny mecz bez porażki, natomiast przerwała serię meczów bez straty gola.

Cracovia bez presji

Bez wynikowej presji mogła zagrać Cracovia w Gdańsku. Trener Cracovii Michał Probierz stwierdził przed meczem: To dziwne uczucie, przeanalizowałem czas od pierwszego meczu do teraz, gdy wypadali kolejno: Kanach, Pestka, Siplak, Helik, który odszedł od nas, bo miał obiecane oraz Jablonsky, który został zawieszony. To był wręcz niewiarygodne. Nie jest tak, że się położymy i nie powalczymy, sam jestem ciekaw, jak zagrają zawodnicy bez większej presji.

Z kolei Lechia, walczyła o 4. miejsce w tabeli, które da występ w europejskich pucharach. Ciążyła więc na niej presja. Do składu „Pasów” wrócił Rivaldinho, który był ostatnio kontuzjowany, zastąpił Marcosa Alvareza, pauzującego za kartki. Fatum, jakie wisi nad Cracovią w tym sezonie jeśli chodzi o kontuzje dało znać o sobie po kwadransie, gdy zderzyli się głowami Karol Fila z Michalem Siplakiem. Starcie wyglądało bardzo groźnie. Słowak opuścił boisko na chwilę o własnych siłach i chciał kontynuować grę. Fila z zabandażowaną głową też na chwilę zszedł za linię boczną, ale był w stanie nadal grać.

Rapa z zimną krwią

Na początku było badanie sił. Cracovia w czterech poprzednich meczach nie straciła bramki i chciała podtrzymać tę passę (jak się potem okazało, bezskutecznie). Nie zaryzykowała więc frontalnego ataku, podobnie Lechia. Od czego są stałe fragmenty gry? Z rzutu rożnego dogrywał Siplak, Matej Rodin zgrał piłkę, a będący 2 metry przed bramką Cornel Rapa nie miał najmniejszych kłopotów ze skierowaniem piłki do siatki. W 30 min bliski podwyższenia wyniku był Luis Rocha, strzelił jednak minimalnie obok bramki. Po chwili uderzenie Siplaka obronił Dusan Kuciak. Lechia była oszołomiona, nie mogła się pozbierać, choć Joseph Ceesay zmarnował dobrą sytuację, uderzając zbyt lekko. Goście nieco się wycofali, oddając pole gospodarzom, ale Karol Niemczycki był właściwie bezrobotny.

- Gramy bardzo solidnie w defensywie, to pokazywaliśmy w ostatnich meczach, z przodu stwarzamy okazje, musimy tylko zagrać bez straty bramki i jeszcze strzelić drugiego gola – mówił w przerwie krakowski bramkarz. - Na każdy mecz wychodzimy tak samo, chcemy go wygrać, ale w tym meczu nie ma presji, nasza sytuacja jest stabilna.

Jednak bez Siplaka

Na drugą połowę nie wyszedł już Siplak, zastąpił go Thiago. A w pierwszej akcji ucierpiał Niemczycki, trafiony w kolano. Mógł jednak kontynuować grę. Krakowianie źle zaczęli drugą połowę, okazję miał Flavio Paixao, ale nie zdecydował się na strzał. Miejscowi ruszyli do bardziej zdecydowanych ataków. Brakowało im jednak konkretnych sytuacji strzeleckich.

Paixao daje remis

W 69 min gospodarze jednak dopięli swego – pięknie głową ze środka pola karnego strzelił Paixao, któremu piłkę dograł Maciej Gajos. Chwilę wcześniej doszło do zmiany w obronie „Pasów” - zszedł Rocha i zastąpił go Szymonowicz. Nie miało to jednak wpływu na stratę gola. Tak oto skończyła się seria Cracovii czterech meczów bez straty gola. Przyjezdni nieco się ożywili, chcąc znów objąć prowadzenie. Próbowali wrzutek, ale w swoim polu karnym panował Dusan Kuciak. Z kolei Niemczycki musiał interweniować po strzale Jarosława Kubickiego. W rewanżu starał się Daniel Pik, ale Mario Maloca wybił mu piłkę spod nóg, a w drugiej akcji jego strzał został zablokowany. W 90 min Lechia powinna strzelić zwycięskiego gola, ale Rodin w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg Paixao. W ostatnich sekundach po rogu główkował Pelle van Amersfoort, ale chybił.
Jacek Żukowski
Źródło: Gazeta Krakowska 8 maja 2021 [1]


"Lechia Gdańsk nie wykorzystała szansy. Szanse biało-zielonych na europejskie puchary maleją" -
Przegląd Sportowy

Lechia Gdańsk nie wykorzystała szansy. Szanse biało-zielonych na europejskie puchary maleją

Remisem 1:1 zakończył się mecz 29. kolejki między Lechią Gdańsk a Cracovią. Gospodarze mają coraz mniejsze szanse na grę w europejskich pucharach.

Nie tak ten sezon wyobrażali sobie piłkarze Cracovii. Podopieczni Michała Probierza przystępowali do obecnych rozgrywek w glorii zdobywców Pucharu i Superpucharu Polski - sukcesów, jakich nie było w klubie z ul. Kałuży od dziesiątek lat. Tyle że zamiast wykonać kolejny krok naprzód Pasy cofnęły się o kilka długości. Dość powiedzieć, że dopiero w poprzedniej kolejce zdołała zapewnić sobie utrzymanie w ekstraklasie. Nie można zrzucać tego jedynie na karb pięciopunktowej kary za dawne, korupcyjne grzechy.

Jednak ostatnimi występami piłkarze Cracovii starają się zmazać nieco plamę. Przed wyjazdem do Gdańska nie przegrali ani jednego z czterech ostatnich meczów, a do wygranych z Wisłą Płock i Górnikiem Zabrze dorzucili cenny remis w derbach z Wisłą. W sobotę przez długi czas zanosiło się na kolejną wygraną.

W 25. minucie Cornel Rapa wywalczył rzut rożny, a następnie wpisał się na listę strzelców. Po dośrodkowaniu Michala Siplaka z narożnika boiska lot piłki przedłużył Matej Rodin, a Rumun przytomnym uderzeniem pokonał Dusana Kuciaka.

Niedługo później mogło być nawet 0:2. Luis Rocha wpadł w pole karne i przy asyście rywala posłał piłkę nieznacznie obok bramki. Chrapkę na pokonanie bramkarza Lechii miał także Siplak. Kuciak był jednak górą po jego kąśliwym uderzeniu.

Dość sztampowo zabrzmiałoby w tym momencie znane piłkarskie powiedzenie o tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tyle że... naprawdę tak się stało. W 69. minucie dośrodkowanie Macieja Gajosa na bramkę strzałem głową zamienił Flavio Paixao. W samej końcówce Portugalczyk mógł przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Biało-Zielonych, ale w ostatniej chwili piłkę spod jego nóg wygarnął Rodin.

Walcząca o grę w europejskich pucharach Lechia nie może być zadowolona z takiego obrotu spraw. Co prawda podopieczni Piotra Stokowca dogonili czwarty w tabeli Piast Gliwice, ale piłkarze Waldemara Fornalika mają jeden mecz do rozegrania więcej.
Źródło: Przegląd Sportowy 8 maja 2021 [2]


Trenerzy po meczu

Michał Probierz, trener Cracovii

Chcieliśmy bez presji, jaką mieliśmy od początku sezonu, zagrać dobre spotkanie. Wiedzieliśmy, że Lechia dysponuje silną kadrą, nie ma też kontuzji, oprócz Łukasza Zwolińskiego, który jej wypadł. My po tych wszystkich urazach, które mieliśmy, weszliśmy w ten mecz spokojnie. Utrzymywaliśmy się przy piłce, potrafiliśmy grać. I nagle Siplak zderza się z rywalem i musi zejść, teraz trafił do szpitala. Generalnie jest to podsumowanie całego sezonu – jest to niezrozumiałe dla mnie, wszystkie urazy są mechaniczne.

Nieźle operowaliśmy piłką, potrafiliśmy się przy niej utrzymać, na pewno zaskoczyliśmy Lechię swoim sposobem grania i prowadziliśmy 1:0 do przerwy. W drugą połowę weszliśmy fatalnie i musimy się zastanowić nad tym. Wiedzieliśmy, że Lechia ruszy do zdecydowanych ataków, odbudowaliśmy trochę Lechię. Bramka sprawiła, że mecz stał się otwarty. Kibice mogli to oglądać tylko w telewizji, ale gdyby byli na stadionie, a pewno by im się to podobało. Była akcja za akcję, ale zabrakło jakościowego jednego czy drugiego dogrania piłki. Mieliśmy piłkę meczową w ostatniej minucie po rzucie rożnym.

Wiemy, nad czym musimy pracować. Zrobimy wszystko, by wygrać spotkanie z Wartą. Liga jest ciekawa. Jest 30 kolejek i niektórzy mówili, że nie ma emocji, a one są w walce o utrzymanie i o awans do pucharów. Nie zawsze tak jest, że musimy te emocje robić sztucznie. My musimy to wszystko przemyśleć, robimy już ruchy, by wzmocnić ten zespół, by być silniejszym.

Źródło: Gazeta Krakowska [3]

"Remis Pasów Gdańsku" -
sportowetempo.pl

Remis Pasów Gdańsku

W 29. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Cracovia zremisowała w Gdańsku z Lechią.

29. kolejka PKO BP Ekstraklasy 8.05.2021: Lechia Gdańsk - Cracovia 1-1 (0-1)

0-1 Cornel Rapa 25

1-1 Flavio Paixao 69

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Żółte kartki: Kubicki, Conrado, Saief, Haydary - Siplak, Szymonowicz. Mecz bez publiczności.

LECHIA: Kuciak - Conrado (65 Haydary), Maloca (88 Nalepa), Kopacz, Fila - Kubicki, Gajos (70 Udovicic), Makowski, Saief (46 Pietrzak), Ceesay (65 Żukowski) - Paixao.

CRACOVIA: Niemczycki - Hanca (68 Szymonowicz), Rapa, Marquez, Rodin, Rocha (68 Pik) - Siplak (46 Thiago), Lusiusz, Sadikovic (61 Dimun) - Rivaldo Jr (70 Fiolić), van Amersfoort.

0-1

Po dośrodkowaniu z kornera piłkę strącił Rodin, a niepilnowany na dalszym słupku Rapa bez problemów pokonał Kuciaka.

1-1

Po dośrodkowaniu Gajosa Paixao celnie uderzył do siatki przy dalszym słupku.
Źródło: sportowetempo.pl 8 maja 2021 [4]


Piotr Stokowiec, trener Lechii

Bardzo chcieliśmy wygrać, ale nie zawsze chcieć to móc. Pierwsza połowa była bardzo słaba w naszym wykonaniu. Nie wiem, czy zjadła nas presja. Wyglądaliśmy bardzo topornie, jakbyśmy pchali autobus pod górę. Ciężko to szło... Dostaliśmy bramkę ze stałego fragmentu z gry, co nas zupełnie wybiło z rytmu. Nic się nie kleiło.

W drugiej połowie Lechia była inna. Była inna drużyna, która parła do przodu. To jest pozytywne, że nie straciliśmy determinacji, graliśmy odważnie, dużo ryzykowaliśmy. Tak się gra, gdy się chce coś osiągnąć. Oddaliśmy w sumie szesnaście strzałów, ale za mało celnych. Brakło trochę jakości. Brawo dla Flavio, że strzelił piękną bramkę, szkoda, że w końcówce nie sfinalizował kolejnej akcji.

W tej chwili patrzymy na przeciwników... Absolutnie się nie poddajemy. Dopóki będzie jakakolwiek szansa, to zawalczymy. Szkoda, że wypadają za kartki Conrado, Saief i Haydary. Musimy odbudować się mentalnie i jechać do Białegostoku po zwycięstwo.

Źródło: gol24.pl [5]

Mecze sezonu 2020/21