1930-08-03 ŁTS-G Łódź - Cracovia 0:5

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_ŁTS-G Łódź

Trener:
(bez trenera)
pilka_ico
Liga , 12 kolejka
boisko WKS (pl. Hallera) w Łodzi, niedziela, 3 sierpnia 1930, 17:00

ŁTS-G Łódź - Cracovia

0
:
5

(0:0)



Herb_Cracovia

Trener:
Viktor Hierländer
Skład:
Falkowski
Wildner
Mikołajczyk
Wolfangel
Pogodziński
Triebel
Voigt
Herbstreit
Królewiecki
Bergmann
Triebe

Ustawienie:
2-3-5

Sędzia: Jan Laband z Załęża
Widzów: ok. 3 000 „ok.” nie może być przypisane do zadeklarowanego typu liczbowego o wartości 3000.

bramki Bramki
0:1
0:2
0:3
0:4
0:5
Kossok (53')
Kossok (57')
Wildner (64'-samobójcza)
Kubiński (72')
Kossok (83')
Skład:
Otfinowski
Lasota
T. Zastawniak
Ptak
Chruściński
Mysiak
Kubiński
Suchoń
Mitusiński
Kossok
Sperling

Ustawienie:
2-3-5
Mecze tego dnia: Mecz następnego dnia:

1930-08-03 ŁTS-G Łódź - Cracovia 0:5
1930-08-03 Żywiec Koszarawa - Cracovia II 5:2

1930-08-04 Makkabi II Kraków - Cracovia II 3:0



Opis meczu

"Cracovia wygrywa z Ł.T.S.G. 5:0
Łodzianie górują w I-ej połowie. Kornery 11:1. Niespodzianki po przerwie
" -
Przegląd Sportowy

Cracovia wygrywa z Ł.T.S.G. 5:0
Łodzianie górują w I-ej połowie. Kornery 11:1. Niespodzianki po przerwie

Do przerwy gra była nudna i jednostajna, mimo silnej przewagi Ł. T. S. G. Ciągłe ataki miejscowych na bramkę przeciwnika nie przynosiły żadnego rezultatu, albowiem brak im było wykończenia, a prześladujący łodzian pech nie pozwolił na wyzyskanie nawet najbardziej murowanych pozycyj podbramkowych. Cracovia w tym okresie gry była beznadziejnie słaba, przeprowadziła tylko kilka pojedyńczych wypadów.

Atak Cracovii grał składnie jedynie przez pierwsze kilka minut, następnie zapanował w nim widoczny chaos, który trwał już do przerwy. Pomoc Cracovii wogóle nie istniała, obrona bardzo niepewna, jedynie Otfinowski w bramce stał na wysokości zadania. To też bywały chwile, że cała jedenastka gości broniła się pod bramką przed żywiołowemi atakami miejscowych. Wyrazem tego może być ilość kornerów 11:1 na korzyść gospodarzy.
Po przerwie gra uległa całkowitej zmianie. Słaba dotąd Cracovia poprawia się teraz z minuty na minutę. W 3 min. Herbstreich ulega w zderzeniu kontuzji, co zmusza go do opuszczenia boiska na 10 minut. W tym czasie Cracovia atakuje i już w 7 minucie Kossok z wolnego uzyskuje pierwszą bramkę. Zdetonowana tym niespodziewanym sukcesem Cracovii drużyna Ł.T.S.G załamuje się. Goście umiejętnie wyzyskują ten moment psychiczny, atakując coraz zawzięciej, to też już 11 min. przynosi im 2 bramkę ze strzału Kossoka, po efektownem ominięciu obrony. W 19 min. w zamieszaniu podbramkowem Wildner strzela sobie samobójczą bramkę. Cracovia prowadzi 3:0.
Na nic nie zdają się ostatnie wysiłki ŁTSG zwłaszcza Królewieckiego i Bergmanna, albowiem główny filar tej drużyny Herbstreich, już tylko asystuje. W 26 minucie Pogodziński zderza się z Chruścińskim tak silnie, że tego ostatniego znoszą z boiska. Cracovia mimo, że gra w dziesiątkę jest w dalszym ciągu w ofenzywie i nie wysilając się nawet zbytnio, uzyskuje jeszcze 2 bramki, jedną ze strzału Kubińskiego, obok wylatującego z bramki Falkowskiego, drugą z ostrego strzału Kossoko.

Reasumując przebieg zawodów na taki wynik Cracovia absolutnie nie zasłużyła. U zwycięzców najlepsi Szperling, Kubiński i Otfinowski. W drużynie miejscowych Królewiecki i Falkowski, który za przepuszczone bramki nie ponosi żadnej winy.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 63 z 6 sierpnia 1930 [1]


Sport

Relacja z meczu w katowickim tygodniku Sport
Oczekiwane z zainteresowaniem spotkanie benjaminka ligi z leaderem — dało pewnego rodzaju rozczarowania licznie zebranej publiczności.

Spotkanie to było interesujące ze względu na niewiadomą formę Cracovii w drugiej kolejce rozgrywek ligowych.
Ostatni wynik Cracovii 1:1 z Pogonią katowicką, mimo rezerwowego składu, Cracovii nie przesądzał wyniku spotkania na gorącym zawsze gruncie łódzkim.
Cracovia pokazała grę ładną i owocną. Atak chodził dobrze i był dostatecznie strzałowo dysponowany.
U miejscowych zawiodła przedewszystkiem obrona i częściowo pomoc.
Gra toczyła się pod znakiem przewagi Cracovii, przewagi, urozmaiconej okresami przewagi ŁTSG.
W drugiej połowie gra się wyrównywa je i w powietrzu wisi przynajmniej honorowa bramka.
Pewien pech strzałowy napadu- Ł. T. S. G. nie przynosi ani jednej bramki i sędzia p. Laband odgwizduje zawody.

Publiczności 2.000
Źródło: Sport nr 27 z 5 sierpnia 1930


Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.1
Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny cz.2
Wiosenny mistrz Ligi zasłużonem zwycięstwem rozpoczął drugą kolejkę zmagań o cenne punkty. Do pauzy Cracovia nie wysilała się zbytnio, dzięki temu miejscowi mieli wybitną przewagę, kończącą się jednak tylko na kornetach. Atak bowiem grający w polu dobrze, zawodził zupełnie pod bramką i kilka „murowanych” pozycyj zaprzepaścił.

Po pauzie obraz gry zupełnie się zmienił. Ł. T. S. G. przemęczony wysiłkiem w pierwszej części zawodów, niezdolny jest do celowej akcji i ulega Cracovii. która pokazała technicznie piękną grę. Celowe pociągnięcia, szybkie oddawanie piłki oraz cyfrowo zaznaczona przewaga, stworzyły interesujący przebieg zawodów w drugiej części. W fi minucie Kossok zdobywa z rzutu wolnego pierwszą bramkę, w 5 minut później ten sam gracz podwyższa wynik. Trzecia bramka pada „samobójcza". Czwartą uzyskuje Kubiński z pięknego przeboju. Wynik ustala Kossok i podania Milusińskiego.

Na wyróżnienie u Cracovii zasługuje przedewszystklem atak, a wyjątkiem słabo grającego jeszcze Suchoniu, u miejscowych cała drużyna grała ambitnie, ale tylko w pierwszej części zawodów. Sędziował p. Laband.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 208 z 5 sierpnia 1930



Mecze sezonu 1930