1928-04-09 Cracovia - Hertha Wiedeń 1:1

Z WikiPasy.pl - Encyklopedia KS Cracovia
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania

Herb_Cracovia

Trener:
Józef Kałuża
pilka_ico
mecz towarzyski
Kraków. Stadion Cracovii, poniedziałek, 9 kwietnia 1928, 16:00

Cracovia - Hertha Wiedeń

1
:
1

(0:1)



Herb_Hertha Wiedeń


Skład:
Wiśniewski
Zastawniak I
Zastawniak II
Ptak
Seichter
Wójcik
Kubiński
Chruściński
Gintel
Rusinek
Sperling

Sędzia: Jedliński
Widzów: 4 000

bramki Bramki

Wójcik (76')
0:1
1:1
(9')
Skład:
Billich
Wileschl
Ditrich
Boranek
Wsolek
Kresoly
Listopad
Stippel
Kettner
Cisar
Marz

Ustawienie:
2-3-5
Mecz poprzedniego dnia: Mecze tego dnia:

1928-04-08 Cracovia - Hertha Wiedeń 5:3

1928-04-09 Cracovia - Hertha Wiedeń 1:1
1928-04-09 Cracovia II - Makkabi Kraków 0:0



Zapowiedź meczu

Opis meczu

"Świetny sukces Cracovii w boju z Wiedeńczykami" -
Przegląd Sportowy

Świetny sukces Cracovii w boju z Wiedeńczykami

Wbrew wieloletniej tradycji, tym razem nie węgierscy lecz austriaccy zawodowcy gościli w czasie Wielkiejnocy u Cracovii.

(...)

Rewanżowe spotkanie zakończyło się remisowo 1:1. Hertha wystąpiła w składzie z dnia poprzedniego. Cracovia natomiast bez Kałuży i Caldera (pseud.) kontuzjowanych dnia poprzedniego.

Gra, prowadzona w silnem tempie, trzymała w napięciu widzów do końca. Ciągłe zmiany sytuacyi podbramkowych, dużo strzałów, żywo animowało przeszło 4000 tysięczną publiczność. Gra fair, choć ostra obustronnie, zrehabilitowała gości bardzo brutalnych w dniu poprzednim. Przyczynił się do tego prawdopodobnie fakt, że Hertha uzyskawszy w 9 min. prowadzenie, straciła je dopiero w 31-ej min. drugiej połowy.

Bohaterem dnia był bramkarz Herthy. Sytuacje, bronione przez niego szczególnie w drugiej połowie gry, dla zwykłego śmiertelnika byłyby stracone. Doskonały Kettner pilnowany był dobrze. Osią drużyny i filarem był środek pomocy Vsolek.

Cracovia, mimo, że nie miała bajecznych 30 minut, jak w pierwszym dniu, grała bardzo dobrze. Rezerwowi dostroili się do całości. Ptak w pomocy miał jeden z najlepszych dni. Podobnie Zastawniak I. Atak grał z werwą do ostatniej minuty. Bomby Gintla i główki młodego Mysiaka imponowały wszystkim.

Wynik remisowy, aczkolwiek pochlebny, trzeba uważać za szczęśliwy dla Herthy, którą od klęski uratował bramkarz.

Z gry zanotować należy momenty: W 9 min. wolno toczącą się ku autowi piłkę chwyta Listopad – centra – strzał – bramka. Hertha prowadzi. W 44-ej min. strzela Zastawniak z 40 m. wolny, trafiając w poprzeczkę.

Po pauzie mniej więcej od 10-ej minuty więcej z gry ma Cracovia. Bramkarz Billich ratuje nieprawdopodobne sytuacje. Chwyta strzały w rogi, centry, a nawet z pod nóg napastników Cracovii. Dopiero w 31-ej min. po formalnem oblężeniu bramki Herthy, uzyskuje Wójcik z bliska zasłużone wyrównanie. Do końca przeważa Cracovia, nie może jednak zmóc bajecznego bramkarza gości. Sędzia p. Jedliński wzorowy.
Źródło: Przegląd Sportowy nr 15 (360) z 14 kwietnia 1928 [1]


Ilustrowany Kuryer Codzienny

Relacja z meczu w dzienniku Ilustrowany Kuryer Codzienny
...

W drugim dniu Cracovia wystąpiła w nast. składzie: Wiśniewski, Zastawniak I, Zastawniak II, Ptak, Seichter, Wójcik, Kubiński, Chruściński, Gintel, Rusinek i Sperling. Hertha, jak w poprzednim dniu.

Początkowo Wiedeńczycy grali bardzo dobrze, utrzymując niemal bez przerwy inicjatywę w swych rękach. Wobec bezplanowej w tym okresie gry białoczerwonych, zanosiło się na zdecydowane zwycięstwo gości, którzy w 8 min. zdobyli swą bramkę ze strzału prawego łącznika. Była to zarazom i ostatnia bramka Wiedeńczyków, których napad nie umie zdecydować się na Skuteczny strzał pod bramką przeciwnika. Najsłabszą częścią Cracovii była pomoc, z której jedynie Ptak, podobnie jak i w pierwszym dniu, zasługuje ma wyróżnienie. Po pauzie w miejsce Kubińskiego Wszedł Mysiak, który też strzelił wyrównującą bramkę. W tym okresie przewaga należała do Cracovii, grającej i niezwykłą ambicją i ofiarnością. Na wyróżnienie zasługuje z drużyny wiedeńskiej doskonale w tym dniu usposobiony środkowy pomocnik, Vsolek. Sędziował całkiem dobrze p. Jedliński. Widzów. 3.000.
Źródło: Ilustrowany Kuryer Codzienny nr 100 z 11 kwietnia 1928


Nowy Dziennik

Relacja z meczu w dzienniku żydowskim Nowy Dziennik
Po katastrofalnym roku rozłamowym, który dał nam w spuściźnie bigos organizacyjny, ligę piłkarską i otwarte pseudoamatorstwo, doczekał się głodny Kraków fotbalowy zagranicznej strawy. Trzeba szybko dodać, że nie poczęstowano nas wcale najprzedniejszem winem węgierskiem, ani też pierwszoklasowa „czarną”- wiedeńską w rozumieniu sportowem, a tylko średnią, mierną klasą piłkarską obu wielkich centrów profesjonalnych.

Vasas przed kilku laty reprezentant czystego klasycznego, węgierskiego fotbalu, stracił nieco ze swego blasku, chociaż i teraz udało mu się wielkiem szczęściem uniknąć klęski z naszym mistrzem ligowym i utrzymać prestiż niepokonanego dotąd w Polsce zespołu. Zawdzięcza to w wielkiej mierze Jeszmasowi, wychowankowi Kispesti AG (znanego rezerwuaru graczy dla wszystkich czołowych drużyn Budapesztu), następnie graczowi Ujpesti, obecnie swemu kierownikowi ataku i zdobywcy wszystkich 3 bramek, strzelonych Wiśle. Ostatni gol jego, majstersztyk z rzutu wolnego zadecydował o zwycięstwie Węgrów.

Hertha ze swym odmłodzonym zespołem zaledwie zdołała się dostać z powrotem do 1. ligi wiedeńskiej, a już pokazała swe ostre pazurki starym wygom stolicy naddunajskiej. Atoli pierwszy kwadrans Cracovii zmiażdżył ją i oszołomił, a za nim się spostrzegła, zapewnili sobie białoczerwoni koncertową grą prowadzenie 1:0. Wszystko następne rozbiło się o mur internacjonała Dietricha.
Źródło: Nowy Dziennik nr 98 z 11 kwietnia 1928



Mecze sezonu 1928