1992-03-08 Cracovia - Wisłoka Dębica 1:2
|
![]() niedziela, 8 marca 1992
(0:1)
|
|
Skład: Holocher Kowalik Motyka Mróz Kubik Węgiel Owca Wrześniak Siemieniec Raczyński (46' Zegarek) Hermaniuk Ustawienie: 4-4-2 |
Sędzia: J. Pągrowski z Wrocławia
|
Skład: Podgórski Szewczyk Stawarz Dubiel Gosek Bielatowicz (81' Rak) Galas Benedyk Czernicki Liedtke Zawora (89' Maik) |
Opis meczu
Tempo
Dziennik Polski
CRACOVIA: Holocher — Kowalik, Mróz, Motyka, Kubik — Węgiel, Wcześniak, Owca, Siemieniec — Hermaniuk. Kaczyński (46 Zegarek). WISŁOKA: Podgórski — Szewczyk, Stawarz, Gosek. Dubiel, Bielatowicz (80 Rak). Galas, Czernicki, Benedyk, Liedtke. Zawora (89 Maik).
4 akcje w ciągu całych 90 minut przeprowadzili piłkarze Wisłoki i uzyskali 2 gole. Znakomita skuteczność. Gospodarze — mimo miejscami kolosalnej przewagi w polu, tylko raz pokonali Podgórskiego. Goście przyjechali do Krakowa z konkretnym planem, wzmocniona defensywa, gra na kontry. Cracovia od pierwszych minut osiągnęła sporą przewagę, ale już po kilkunastu minutach można było zorientować się, że gospodarzom będzie bardzo trudna rozmontować zagęszczoną obronę Wisłoki. Tego bowiem nie da się uczynić schematycznymi, wolnymi zagraniami obliczonymi najczęściej na górne wrzutki na pole karne. Cracovia była stale w chaotycznym natarciu, pierwsza groźna akcja gości w 25 min. podanie piłki na pole karne, Benedyk wyskoczył przed Kowalika i strzałem w długi róg pokonał Holochera. Druga kontra gości w 44 min. i Zawora nie wykorzystuje „setki".
Pd przerwie nieco ożywienia do ataku Cracovii wniósł młody Zegarek, który w 55 min: z paru kroków trafił w Podgórskiego. W 79 min. jedna z nielicznych szybkich akcji. Cracovii przeprowadzonych skrzydłem, dośrodkowanie Węgla i Hermaniuk z bliska strzela do siatki. Graco-via rzuca się do ataku i natychmiast zostaje Skarcona, w 82 min. Liedtke ogrywa obrońców krakowskich i nie daje szans Holocherowi.Źródło: Dziennik Polski
b.d.
Źródło: b.d.
b.d.
Bramki: Hermaniuk (78) — Bedyk (25), Liedtke (81). Sędziował J. Pągowski (Wrocław). Żółte kartki: Czerniecki, Dubiel. Widzów ok. 2 tys.
Cracovia: Holocher — Kowalik, Motyka, Mróz, Kubik — Węgiel, Owca, Wrześniak, Siemieniec — Hermaniuk, Raczyński (46’ Zegarek). Wisłoka: Podgórski — Szewczyk, Stawarz, Dubiel, Gosek — Bielatowicz (80 Rak), Galas, Benedyk, Czernicki — Liedtke, Zawora (87‘ Maik).
Z pewnością nie tak wyobrażali sobie kibice Cracovii Inaugurację rozgrywek II ligi. Nowy trener, nowi zawodnicy — a tymczasem gra taka jak w poprzedniej rundzie: bez wyrazu, nieskuteczna...
Gospodarze rozpoczęli mecz od strzału Owcy z wolnego w poprzeczkę. Potem mieli lekką przewagę, ale gola zdobyli goście. Szewczyk zagrał piłkę na pole karne, a tam nie obstawiony Benedyk posłał ją do siatki. Tuż przed przerwą mogło być już 2—0. Zawora po ograniu Holochera nie zdecydował się od razu na strzał i zmarnował świetną okazję.
Po przerwie krakowianie znowu przeważali. Wprowadzony do gry Zegarek, w 55 min. trafił z kilku metrów w Podgórskiego. W 78 min. po centrze Kowalika piłka odbiła się od jednego z dębiczan i przeszła tuż obok słupka. Chwilę później Węgiel dośrodkowa! na pole bramkowe i Hermaniuk wyrównał na 1—1. Gospodarze remisem cieszyli się jednak tylko 3 min. Po kontrze Liedtke uzyskał bowiem drugą bramkę dla gości. Tuż przed końcem meczu po akcji Motyki piłka trafiła na głowę Zegarka, ale no odbiciu przeszła obok słupka.Źródło: b.d.