1912-09-29 Pogoń Lwów - Cracovia 1:1
|
![]() Lwów, dawny tor cyklistów, niedziela, 29 września 1912, 15:30
(0:0)
|
|
Skład: Šiška Wł.Kuchar III "Crompton" W.Rzadki "Williams" Misiński Bartkiewicz Kammerer K.Kuchar II Karasiński "Tlesal" Just Romanowski "Emre" Marion "Edzio" Ustawienie: 2-3-5 |
Sędzia:
|
Skład: Rogalski Traub I Obert Traub II Owsionka Synowiec Mielech Luska Kałuża Dobrzański Prochowski Ustawienie: 2-3-5 |
Skład zespołu Cracovii
Skład zespołu Cracovii z kronik klubowych Cracovii.
Zapowiedź meczu
Wędrowiec
Opis meczu
Ilustrowany Kuryer Codzienny
Nowiny
Illustriertes Österreichisches Sportblatt
Przebieg gry: Zaraz po rozpoczęciu atakuje gwałtownie Pogoń. Oblężenie bramki Cracovii trwa do 18 minuty, potem gra otwarta i przed końcem pierwszej połowy przewaga Pogoni znów staje się zauważalna. Tylko znakomitemu bramkarzowi Rogalskiemu może Cracovia zawdzięczać, że nie straciła bramki. Rogalski wyłapał wiele piłek i wyjaśnił z brawurą liczne sytuacje. Z drugiej strony atak Krakowian nie mógł wcale sprostać błyszczącej obronie Lwowian i zabierał się tylko do okazjonalnych ataków, które jednak kończyły się bez skutku. W drugiej połowie gra jest już wyrównana i obie bramki są na zmianę w niebezpieczeństwie. Z pięknej centry lewego skrzydłowego Pogoni Maryana strzela Karasiński z woleja w 16 min. jedyną bramkę dla swojej drużyny. Huczna radość nagradza to osiągnięcie i zdaje się, że Pogoń opuści boisko jako skromny, aczkolwiek pewny zwycięzca.
Sędzia dyktuje jednak za rękę w 33 min. jedenastkę przeciwko Pogoni, którą Traub I gładko wykorzystuje.
Pomimo wysiłków obu drużyn, aby przechylić szalę na swoją korzyść, rezultat nie zmienił się. W drużynie gospodarzy najlepsi byli oba backi, środkowy pomocnik Kammerer, skrzydłowy Maryan i Kuchar II. W Cracovii wybijał się bramkarz Rogalski, który zresztą był tylko dobry. Sędzia Nemetz nie zachwycił.
Wędrowiec
Przebieg gry wogóle był interesujący. Pierwsza połowa zwłaszcza w żywem prowadzona tempie, przy zmiennych, to z jednej, to z drugiej strony, atakach, była ładna. Zmagają się siły do pauzy, tak Pogoń, jak i Cracovia dobrze kombinują, przyczem u tej ostatniej nie trudno dostrzedz oznak pilnie przestrzeganego treningu i umiejętnego podawania piłki z każdej pozycyi. Ataki Cracovii unicestwia doskonała obrona przeciwnika, a że to samo prawie dzieje się u Pogoni, więc też pierwsze trzy kwadranse nie dają żadnego wyniku. W 16 minucie po zmianie dopiero, Tlesal z ładnego podania prawego skrzydłowego Edzia robi goala na korzyść Pogoni, w 23 minucie zaś wyrównują się szanse, dzięki - niestety, powinnaby sobie powiedzieć Cracovia - karnemu rzutowi Trauba. Dalsza gra, prowadzona już, tak z jednej, jak i z drugiej strony, bez ochoty, a pod względem kombinacyi także wcale nieszczególna, nie przynosi żadnego goala i partya kończy się w ostatecznym wyniku nierozegraną 1:1.
Stanisław Mielech wspomina mecz z Pogonią
Druga okazja zagrania w I drużynie trafiła mi się 29.IX.1912 r. w spotkaniu z Pogonią; Dąbrowski znów nie mógł wyjechać. Mecz ten dlatego też utkwił mi w pamięci, że oberwałem cięgi. Obok boiska rosły bowiem … kasztany. Był to odwet publiczności za rzut karny, z którego Cracovia zdobyła wyrównującą bramkę (1:1)
Źródło: Stanisław Mielech - Gole, Faule i Ofsaidy