2018-10-12 Węglokoks Kraj Polonia Bytom - Comarch Cracovia 3:8
|
11 kolejka, 1 runda, etap 1, Polska Hokej Liga - hokej mężczyzn Bytom, piątek, 12 października 2018, 18:00
(1:2; 1:4; 1:2) |
|
Skład: Studziński (40' Kraus) Cunik Stępień Salamon Kukuszkin Stoklasa Turoň Bodora Krzemień Frączek Jaworski Kamieniecki Stawisskij Samusienka Filip Wąsiński Anklewicz Gajdzik Dybaś Mularczyk Sroka |
|
Skład: Bacashihua Kruczek Sordon Drzewiecki Švec Kapica Rompkowski Noworyta Bepierszcz Vachovec Csamangó Musioł Szurowski Kamiński Domagała Brynkus Gajor Kamienieu Zygmunt Dziurdzia Sztwiertnia |
Opis meczu
Gazeta Krakowska
Krakowianie niespodziewanie musieli odrabiać straty, bo już w 3 min Amerykanina Bacashishuę zaskoczył strzałem z backhandu z bliska Samusienka. „Pasy” znalazły sposób na golkipera miejscowych – Studzińskiego dopiero wtedy, gdy zagrały w podwójnej przewadze. Bepierszcz wykorzystał ten fragment gry.
Gdy siły się wyrównały Csamango po kontrataku dał przyjezdnym prowadzenie. Na początku II tercji emocje praktycznie się skończyły. Cracovia w ciągu 34 sekund zdobyła dwie bramki. Najpierw Kapica, a po chwili Csamango pokonali Studzińskiego. Czech pokazał się z jak najlepszej strony, co udowodnił też kolejnym trafieniem, gdy „Pasy” grały w przewadze. Tym sposobem skompletował hat-tricka, strzałem spod bandy.
Zanim padł ten gol mecz trochę się zaostrzył, posypały się kary. Gościom przyszło grać w trójkę przeciwko czwórce, ale wtedy uniknęli straty. W ostatniej tercji, mimo gry w przewadze krakowianie stracili trzeciego gola, ale ich odpowiedź była piorunująca – zadali dwa kolejne skuteczne ciosy.Źródło: Gazeta Krakowska 12 października 2018 [1]
Hokej.net
Bytomianie już pod wodzą Sebastiana Owczarka, rozpoczęli pojedynek z Cracovią od szybko zdobytej bramki. Już w 3. minucie po akcji Mateja Cunika krążek w siatce umieścił Michaił Samusienka. Później jednak gospodarze zaczęli wędrować na ławkę kar, a "Pasy" skrzętnie z tego skorzystały, doprowadzając do wyrównania. W 11. minucie podwójną przewagę wykorzystał Mateusz Bepierszcz. Niespełna cztery minuty później, po trafieniu Štěpána Csamangó drużyna Rudolfa Roháčka była już na prowadzeniu, które utrzymała do końca premierowej odsłony.
Kapitalnie dla gości rozpoczęło się drugie dwadzieścia minut. Hokeiści z Krakowa pomiędzy 23. a 24. minutą, w odstępie 34 sekund, za sprawą Damiana Kapicy oraz ponownie Štěpána Csamangó dwukrotnie zmusili do kapitulacji golkipera Polonii Mateusza Studzińskiego. Co prawda w 29. minucie Karol Wąsiński po świetnym podaniu Michaiła Samusienki zmniejszył straty niebiesko-czerwonych do dwóch bramek, ale Cracovia odpowiedziała jeszcze w tej tercji dwoma kolejnymi trafieniami. Najpierw w 32. minucie przy grze czterech na czterech, na listę strzelców wpisał się Łukasz Kamiński, a cztery minuty później w przewadze Štěpán Csamangó ustrzelił hat-tricka.
W trzeciej tercji w bramce Polonii, po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się Dominik Kraus, ale i on nie był w stanie zatrzymać rozpędzonych krakowian. Jako pierwsi w tej odsłonie bramkę strzelili jednak bytomianie i co ciekawe zrobili to grając w liczebnym osłabieniu. Gapiostwo przyjezdnych wykorzystał w 54. minucie Karol Wąsiński, który przy asyście Łukasza Dybasia, po raz drugi tego dnia znalazł sposób na Jasona Bacashihuę. Ostatnie słowo w tym spotkaniu należało jednak do Cracovii. Już 80 sekund później ostatnią instancję miejscowych pokonał Dawid Musioł, a końcowy rezultat ustalił w 57. minucie Łukasz Kamiński. Dla 19-letniego wychowanka Podhale Nowy Targ był to już drugi gol w tym meczu.Źródło: Hokej.net 12 października 2018 [2]