1908-05-10 Pogoń Lwów - Cracovia 1:0
|
mecz towarzyski Lwów, boisko toru cyklistów, niedziela, 10 maja 1908, 15.00
(1:0)
|
|
Sędzia: Piasecki
|
Skład: Lustgarten Calder Jachieć Schwarzer Markheim Pollak Szeligowski Zabża Józef Stoeger Miller Just Ustawienie: 2-3-5 |
Skład zespołu Cracovii
Skład zespołu Cracovii z kronik klubowych Cracovii.
Zapowiedź meczu
Słowo Polskie
Głos Narodu
Dn. 10 maja udaje się drużyna krakowska do Lwowa, gdzie odbędzie się dalsza walka.
Przegląd Zdrojowy Sportowy i Turystyczny
Dnia 10 m a j a : Match „Cracovii“ przeciw „Pogoni” I we Lwowie. Match „Pogoni” II ze Lwowa przeciw „Wiśle” (II drużynie koła football’u i lekkiej atletyki „Sekcyi Sportowej”) w Krakowie.
..
Słowo Polskie
W dalszych planach ma Sekcya sportowa zamiar urządzenia w jesieni zawodów polskich drużyn footballowych o nagrodę rządową, i w tym kierunku teraz już czyni potrzebne zabiegi.
Czas
Sekcya sportowa kr. Zw. Tur. Odbyła we wtorek posiedzenie zarządu, na którym przyjęto sprawozdanie kasowe z zawodów sportowych w d. 26 kwietnia. Sprawę regulaminu referował wizeprezes związku radca Muczkowski i po przyjęciu zmian regulamin przyjdzie pod obrady wydziału związku w przyszłym tygodniu. Ustalono program zawodów najbliższych i postanowiono wyasygnować kołu kolarzy sto koron na urządzenie wiosennych wyścigów kolarzy.
Słowo Polskie
Opis meczu
Czas (pierwsza relacja)
Rzut dyskiem: Skopal (Lwów) 26,60 m.1, Rzepa (Kraków) 25,20 m.2, Pollak 23,90 m.3.
Rzut oszczepem: Kamocki (Lwów) 63,20 m.1
Trójskok : Rysiak (Lwów) 10:50 m.1.
Kraków stanął tylko do zawodów w rzucie dyskiem.
Po zawodach odbyła się wspólna kolacja, w ciągu której Dr Piasecki wznosił toast na część
Związku Turystycznego, sekretarz Związku p .Rosner na cześć "Pogoni"
Czas (druga relacja)
Wyniki zawodów są następujące :Trójskok; Rysiak (Lwów) 10,80m. Rzut dyskiem: Skopal (Lwów) 26,69m. Rzepa (Kraków) 25,20m., Pollak (Kraków) 23,90m. Rzut oszczepem: Kamocki (Lwów) 63m.
Po biegach cyklistów nastąpił match footballowy .Początkowo gra szła bardzo wolnem tempem, przyczem piłka była ciągle na aut wskutek wąskości boiska, które szczególnie Krakowianom uniemożliwiało należytą grę. Już w pierwszej połowie gry znać było tę samą co w Krakowie przewagę Krakowa nad Lwowem. "Cracovia" grała spokojnie i podprowadzała w pięknych atakach piłkę pod bramkę przeciwników, z których niektórzy jednak za wiele korzystali ze swej przewagi fizycznej. To jednak nie zrażało Krakowian, którzy pod względem formy i techniki używania piłki górowali nad przeciwnikami.
"Pomoc" "Cracovii" wykazała w ciągu gry jeszcze pewne braki, bo rzuty jej były za silne, tak, że dochodziły do "obrony" "Pogoni" Dobrze grał p.Schwarzer, prawy pomocnik, który jednak zamało kombinował z lewem skrzydłem napadu. Do pauzy stosunek był 0:0. Po pauzie, która nie wiadomo z jakich przyczyn trwała zbyt długo (według reguły, pauza nie może przenosić pięć minut , a na 10 minut muszą się zgodzić obaj kapitanowie), nadała tempo grze "Cracovia". Wskutek rozmiękłego i śliskiego gruntu lewy obrońca "Cracovii", pośliznąwszy się ,kopnął tak fatalnie piłkę, że ta, odbiwszy się, o słupek bramkowy, wpadła do niej.
W ten sposób sama "Cracovia" zrobiła sobie bramkę, a "Pogoń" uzyskała jeden punkt. Krakowiacy postanowili naprawić błąd i prowadzili atak za atakiem w tempie niezwykle szybkiem. "Pogoń" jednak zdawała się zadowalać tym jednym punktem skoncentrowała siły do odparcia ataków .Do końca drugiej połowy gry Kraków nie wyrównał tego punktu i zeszedł z boiska z porażką w stosunku 1:0 na korzyść Lwowa.
Jako sędzia funkcjonował Dr Piasecki. Wprawdzie postępowanie sędziego nie podlega krytyce, jak długo jest on na boisku czynnym, ale niech nam wolno będzie zrobić obecnie uwagę ,że do funkcjonowania jako sędzia matchowy potrzebna jest prócz bezstronności, którą w całej pełni u niego uznajemy, także szybka oryentacyja i dobre oko. Pozycya sędziego jest jedną z najtrudniejszych, i aby być dobrym sędzią ,trzeba umieć grać. We Lwowie podczas całej gry, która była niezwykle ostrą, nie przyznał sędzia ani jednej stronie wolnego rzutu, choć momentów karnych było aż nazbyt wiele.
Mimo przegranej, Krakowiacy rezolutnie maszerowali z boiska, wznosząc okrzyk sportowy na cześć zwycięskiej drużyny. P.Caldera, najlepszego z graczy krakowskich i zasłużonego trenera "Cracovii" wynieśli członkowie "Pogoni" na ramionach z boiska .Gościnnie podejmowani przez Lwowian, pożegnali się Krakowianie ze swoimi zwycięzcami serdecznie, i z okrzykiem "do widzenia w Krakowie" odjechali.
Przegląd Zdrojowy Sportowy i Turystyczny
Na dzień 10 b.m. wyjechała „Cracovia” do Lwowa na match z „Pogonią” I, z którą miała rozstrzygnąć match z d. 26 kwietnia, zakończony stosunkiem 1:1. Match poprzedziły zawody w lekkiej atletyce i biegi cyklistów. …. Po biegach nastąpił match. Boisko pozostawało dość wiele do życzenia a głównie deszcz, który spadł w nocy z soboty na niedzielę, rozmoczył je i popsuł najwięcej. O matchu tym znajdujemy w sprawozdaniu sportowem „Czasu” fachowe uwagi, które tu powtórzymy: Początkowo gra szła bardzo wolnem tempem, przyczep piłka była ciągle na aut wskutek wąskości boiska, które szczególnie Krakowianom uniemożliwiało należytą grę. Już w pierwszej połowie gry znać było tę samą co w Krakowie przewagę Krakowa nad Lwowem. „Cracovia” grała spokojnie i podprowadzała w pięknych atakach piłkę pod bramkę przeciwników, z których niektórzy jednak za wiele korzystali ze swej przewagi fizycznej. To jednak nie zrażało Krakowian, którzy pod względem formy i techniki używania piłki górowali nad przeciwnikami.
„Pomoc” „Cracovii” wykazała w ciągu gry jeszcze pewne braki, bo rzuty jej były za silne, tak, że dochodziły do „obrony” „Pogoni”. Dobrze grał p. Schwazer, prawy pomocnik, który jednak za mało kombinował z lewem skrzydłem napadu. Do pauzy stosunek był 0:0. Po pauzie, która nie wiadomo z jakich przyczyn trwała zbyt długo (według reguły, pauza nie może przenosić pięć minut, a na 10 minut muszą się zgodzić obaj kapitanowie), nadało tempto grze „Cracovia”, poślizgawszy się, kopnął tak fatalnie piłkę, że ta, odbiwszy się o słupek bramkowy, wpadła do niej. W ten sposób sama „Cracovia” zrobiła sobie bramkę, a „Pogoń” uzyskała jeden punkt. Krakowiacy postanowili naprawić błąd i prowadzili atak za atakiem w tempie niezwykle szybkim. „Pogoń” jednak zdawała się zadowalniać tym jednym punktem i skoncentrowała siły do odparcia ataków. Do końca drugiej połowy gra Kraków nie wyrównał tego punktu i zeszedł z boiska w stosunku 1:0 na korzyść Lwowa.
Mimo przegranej, Krakowiacy rezolutnie maszerowali z boiska, wznosząc okrzyk sportowy na cześć zwycięskiej drużyny. P.Caldera, najlepszego z graczy krakowskich i zasłużonego trenera „Cracovii” wynieśli członkowie „Pogoni” na ramionach z boiska. Gościnnie podejmowani przez Lwowian, pożegnali się z Krakowianie ze swoimi zwycięzcami serdecznie, i z okrzykiem „do widzenia w Krakowie” odjechali.
Słowo Plskie
Gra, zakończona rezultatem 1:0 na korzyść „Pogoni", piękna chwilami w technicznych szczegółach, interesująca walką jednostek, raziła na ogół tak u „Cracovii“ jak i u „Pogoni" brakiem kombinacyi i dobrego zespołu, i me mogła też dać prawdziwego zadowolenia tym wszystkim, którzy w footballu dopatrują się przedewszystkiem tych pierwszorzędnych zalet Gdyby nie przypadek, partya wczorajsza byłaby się zakończyła znów nierozegraną, podobnie jak przedtem w Krakowie, jedyny goal w pierwszej połowie gry zawdzięczają bowiem Lwowianie nieszczęśliwemu kopnięciu piłki back’a „Cracovii“, który, zamiast tam gdzie zamierzał, wpakował ją w bramkę swojej drużyny. Drugie trzy kwadranse, odznaczające się większą werwą graczów i lepszym cokolwiek zespołem, nie dały żadnego wyniku.
Zobacz też
1908-04-26 Cracovia - Pogoń Lwów 1:1 1908-05-10 Pogoń Lwów - Cracovia 1:0 1908-05-28 Troppauer FV - Cracovia 4:2 1908-06-14 Cracovia - Troppauer FV 5:2 1908-08-23 Cracovia - Biało-Czarni Kraków 6:0 1908-09-20 Cracovia - Wisła Kraków 1:1 1908-10-18 Cracovia - Wisła Kraków 3:1 1908-11-08 Cracovia - Wisła Kraków 2:2